Podopieczny Fundacji Koniczynka
Katarzyna Nowak
- Województwo
- małopolskie
- Data urodzenia
- 18.04.2018
- Diagnoza
- Mózgowe Porażenie Dziecięce
W 2027 roku zaplanowane jest 6 turnusów, koszt każdego to kwota 6000 zł.
Poznaj historię
Nasza Kasia przyszła na świat w dwudziestym piątym tygodniu ciąży. Lekarze cudem uratowali jej życie. Trudny start wpłynął na jej zdrowie i sprawność. Kasia każdego dnia mierzy się z mózgowym porażeniem dziecięcym. W skrócie jej mózg każe mięśniom napinać się zbyt często i zbyt mocno. Codzienność Kasi to intensywna, wielopłaszczyznowa rehabilitacja wsparta turnusami i niezbędnym sprzętem. Odkąd dowiedzieliśmy się, że nasza córeczka będzie zmagać się z odbierającą sprawność chorobą, chcemy zrobić wszystko, by ułatwić jej życie. Kasia tak długo walczyła o każdy krok. Dziś potrzebuje naszej pomocy, aby tej walki nie przerwać. Urodziła się nagle, w 25. tygodniu ciąży. Ważąc mniej niż 1kg . Przez 3 miesiące walczyła o życie w szpitalu. Lekarze nie dawali nam powodów do wielkiej nadziei. Rokowania nie były dobre. Kiedy usłyszeliśmy diagnozę – mózgowe porażenie dziecięce – świat na chwilę się zatrzymał. Po wyjściu ze szpitala rozpoczęła się walka o sprawność i zdrowie córeczki. Codziennie rehabilitacja. Setki godzin ćwiczeń. Turnusy, terapia, sprzęt ortopedyczny, ćwiczenia w domu. Często zmęczenie, ból i łzy. Przez lata walczyła o rzeczy, które dla większości dzieci są czymś oczywistym. Dziś możemy powiedzieć coś, o czym kiedyś baliśmy się nawet marzyć. Kasia, z pomocą, stawia swoje pierwsze kroki, chodzi za ręce. Płynnie czyta. Uwielbia książki. Jak tylko znajdzie wolną chwilę chwyta za książkę i czyta. A od września rozpoczęła pierwszą klasę szkoły podstawowej. I właśnie teraz pojawił się problem, który może zatrzymać tę drogę.
Zaczęło boleć ją lewe biodro. Początkowo mieliśmy nadzieję, że uda się opanować sytuację. Niestety okazało się, że biodro jest w bardzo złym stanie i wymaga pilnej operacji. Ból sprawia, że Kasia nie może rehabilitować się tak, jak wcześniej. A dla niej rehabilitacja nie jest dodatkiem.
To właśnie dzięki niej przez lata osiągała kolejne umiejętności. Dlatego tak bardzo boimy się, że problem z biodrem zatrzyma jej dalszy rozwój i odbierze jej część tego, o co tak ciężko walczyła.
Nie chcemy czekać, aż ból stanie się jeszcze większy, a sytuacja jeszcze trudniejsza. Potrzebujemy około 30 000 euro na operację. To kwota, której jako rodzina nie jesteśmy w stanie samodzielnie zebrać. Ale sama operacja to jeszcze nie koniec naszej walki. Po zabiegu Kasia będzie potrzebowała odpowiedniego sprzętu ortopedycznego, transportu medycznego oraz długiej i intensywnej rehabilitacji pooperacyjnej. To właśnie rehabilitacja ma pomóc jej wrócić do sprawności po operacji i pozwolić ponownie pracować nad tym, co przez lata udało jej się osiągnąć. Dziś potrzebuje tylko szansy, żeby móc tę walkę kontynuować. Chcemy, żeby nadal mogła chodzić z pomocą.
Żeby mogła wracać do rehabilitacji bez bólu.
Żeby mogła cieszyć się szkołą.
Żeby mogła czytać swoje ukochane książki.
Żeby jej dzieciństwo nie zostało zdominowane przez ból i kolejne ograniczenia.
Chcemy dać jej możliwość dalszej walki o sprawność i samodzielność.
Kasia przez całe swoje życie udowadnia nam, że warto walczyć nawet wtedy, gdy rokowania nie dają wielkiej nadziei. Dziś to my musimy zawalczyć za nią..








































































