Kasia Kośmider



Województwo: śląskie
Urodzona: 20.10.2014 roku.
Diagnoza: Dysplazja Diastroficzna
Cel zbiórki w 2026 roku:
pozyskanie środków na rehabilitację pooperacyjną.

Kasia była bardzo wyczekiwanym dzieckiem, ciąża przebiegała prawidłowo, badania wychodziły dobrze, więc skąd mogłam przypuszczać? Październik 2014, córeczka przyszła na świat, nikt nie chciał mi jej pokazać. Zaczęłam rozpaczać i panikować, czułam, że coś jest nie tak. Nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Kasia ma 12 lat. Przeszła aż 12 bolesnych operacji, po których na długie tygodnie była uwięziona w gipsach. Jej ciało to mapa blizn i ran, a wszystko po to by móc chodzić, by być sprawną, by żyć pełnią życia. Nie byłam na to gotowa, może gdybym wiedziała, byłoby mi łatwiej, może. Dopiero w 10. dobie genetyk postawił diagnozę: dysplazja diastroficzna – choroba charakteryzująca się m.in.: skróceniem kończyn, łokciowym ustawieniem rąk z odstającymi kciukami, przykurczami w stawach, obrzękiem chrząstek małżowin usznych. Zaburza ona rozwój chrząstki i kości, co powoduje zniekształcenia stawów, które utrudniają poruszanie się. Zrozumiałam natychmiast, że moja córka jest niepełnosprawna, że cierpi na bardzo rzadką chorobę, o której istnieniu nigdy wcześniej nie słyszałam i że ta choroba będzie z nią na zawsze. Dwie operacje i kilka zabiegów w naszym kraju niestety nie przyniosły znaczącej poprawy, ponieważ w Polsce nie ma szpitala specjalizującego się w leczeniu dysplazji diastroficznej. Po długich poszukiwaniach trafiłyśmy w końcu do niemieckiej Kliniki Ortopedycznej w Aschau. Tamtejsi lekarze przeprowadzili dwie operacje nóg. Kolejne trzy – prawego i lewego biodra oraz kręgosłupa Kasia przeszła w Schön Klinik Vogtareuth. Dzięki nim córeczka mogła samodzielnie chodzić w ortezach. Lekarze zrobili wszystko, co mogli, niestety dość szybko okazało się, że nie jest to wystarczające…

Przy tak rzadkiej chorobie ciężko cokolwiek przewidzieć, a oni nie chcieli eksperymentować. Byłam załamana, bo operacje kosztowały nas pół miliona złotych, a Kasi nadal groził wózek inwalidzki! Coraz gorzej chodziła, płaciłam za kolejne, koszmarnie drogie ortezy, ale jej sprawność fizyczna tylko się pogarszała. W końcu znalazłam lekarza w Paley European Institute. Po konsultacji okazało się, iż żaden ze specjalistów nie zauważył, że kolanka córki są poważnie zwichnięte! Miałam dość chodzenia od drzwi do drzwi, niepewności i kolejnych niespodzianek. Dlatego zostaliśmy w klinice. Tam przeprowadzono niezwykle skomplikowane operacje obu kolan oraz stóp, a w czerwcu 2024 bardzo trudną i rozległą operację kręgosłupa. Lekarz uratował ją tym samym przed paraliżem oraz ogromnym bólem. Usłyszałam kiedyś radę, abym zostawiła Kasię, nie męczyła jej rehabilitacją oraz kolejnymi operacjami, gdyż i tak nic z tego nie będzie, gdyż Kasia nigdy nie będzie chodzić… Te słowa były jak nóż wbity w moje serce. Paraliżował mnie strach przed tym, jak moje dziecko poradzi sobie w społeczeństwie, w szkole, wśród rówieśników. Życie jednak było bardziej łaskawe od wyroku lekarzy, dzięki pomocy niezliczonej rzeszy wspaniałych osób – Darczyńców, sile, odwadze oraz samozaparciu. Kasia jest dziś samodzielna, chodzi do szkoły ze zdrowymi dziećmi, w której radzi sobie wspaniale! Moja córka jest wyjątkowa, nie wstydzi się swojej inności, o swoich bliznach mówi, że to tatuaże, pokazujące ile w swoim życiu już przeszła. Jest odważna i bardzo dzielna. Na chwilę obecną w ciągu roku jej noga skróciła się o 3 cm. Kasia chodzi na zwichniętych biodrach, wykrzywiona kość udowa powoduje rotację kolana do środka, dodatkowo krzywo rosnąca kość piszczelowa pogłębia rotację kolana, powoduje to ogromny ból i dyskomfort, oraz grozi utratą tego, nad czym tak mocno pracowaliśmy – możliwości samodzielnego poruszania się. Wszystko wskazuje na to, że po tej interwencji chirurgicznej konieczna będzie też operacja zwichniętych bioder. Byliście z Kasią przez ten cały czas, nie zostawiajcie jej i teraz w tak trudnej sytuacji. Niestety to nie koniec, na horyzoncie już widać operację bioder. Córka już dzisiaj cierpi z bólu ale trzeba poczekać, aż okres wzrostu spowolni, czyli gdy Kasia skończy 16 lat. Moja córka jest wyjątkowa, nie wstydzi się swojej inności, o swoich bliznach mówi, że to tatuaże, pokazujące ile w swoim życiu już przeszła. Jest odważna i bardzo dzielna. Kasia jest moim motorem do walki. Chcę, by była niezależna, żyła pełnią życia, tak jak na to zasługuje! Chcę zabrać jej ból i zdjąć wszystkie blokady, by ta okrutna choroba nigdy nie zwyciężyła! Pomóżcie, proszę.


Do tej pory udało się:

    Rok 2026:
  • wpłacić kolejne środki pieniężne na operację nogi – kości piszczelowej. (kwiecień)
  • przekazać kolejne środki pieniężne na operację nóżki w Instytucie Paleya. (kwiecień)
  • wysłać fundusze na operację rączek. (luty)
  • przesłać fundusze na operację wydłużenia kości ramion. (luty)
  • przekazać transzę środków na operację rąk (styczeń)

  • Rok 2025:
  • przesłać kolejny przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w Klinice Dr Paleya w USA. (grudzień)
  • przesłać kolejny przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w Klinice dr Paleya w USA (grudzień)
  • przesłać przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w klinice dr. Paleya w USA. (grudzień)


NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana MR Bogdanka hamana eseo strabag cez cez harpol juroszek sap agamo rolbrat dge planetarium amhil stalex logmaster agro gromotka gregstal bonus nord farmona meprozet cez coig energopomiar drobiarstwo rakbud apm farmona rolbrat adamigo hotelsilva ws grip colibra altom

Copyright © 2024 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P